środa, 10 grudnia 2008

Reisefieber

Odliczanie rozpoczęte, pozostały 3 dni do wyjazdu. Bardzo krótkie dni... Przygotowania już na ukończeniu, większość rzeczy popakowanych do plecaka i toreb. Jazda samochodem wymusiła na nas wiele dodatkowego ekwipunku, którego nigdy do tej pory w żadną podróż nie zabieraliśmy – 1-metrowy łom, młotek, kombinerki, drut, parę śrubokrętów i inne narzędzia, które mogą w awaryjnej sytuacji bardzo pomóc. Bierzemy nawet 2 deski (heblowane w poprzek), które może przydadzą się przy wyjeździe z głębokiego piasku. Staramy się wyobrazić sobie co może nawalić (oprócz większości części w samochodzie) i jak się przed tym zabezpieczyć. Najlepszym wyjściem byłoby jechać lokalnymi środkami transportu, bo jak się zepsuje autobus, to kolejny przyjedzie parę godzin później i człowiek nie ma kłopotu. Ale jak przygoda, to przygoda!
Przynajmniej będziemy mieli tutaj o czym pisać i nie będzie się tego nudno czytało:)

1 komentarz:

Marcin Trendel pisze...

Już się ciekawie czyta, a co dopiero jak już wyruszycie! :) Życzę szeeeeerokiej drogi i POWODZENIA :)